Od pewnego czasu obserwowałem dość dziwną sytuację z moim iPhone 3G. Mianowicie czasami jak go chciałem zablokować, to zamiast czarnego robił się całkowicie biały wyświetlacz. Albo normalnie się blokował, ale gdy chciałem go odblokować to tak jakby był zupełnie wyłączony i trzeba było restartować [Power + Home]. Dodam, że nie zawsze ruszał za pierwszym razem po restarcie. Startował, ale nie było podświetlenia. Wystarczyło docisnąć wyświetlacz i od razu się pojawiało. Dzisiaj się wkurzyłem, bo nie będę co chwile go restartował i go rozkręciłem. Wyciągnąłem płytę główną, podmuchałem, odpiąłem wszystkie taśmy i wpiąłem je jeszcze raz. Po otworzeniu już widziałem, że taśma nr. 2 jest strasznie luźno. Tak jak już mówiłem, powpinałem wszystko od nowa i telefonik śmiga aż miło :D Podejrzewam, że w wyniku jakiegoś upadku bądź wstrząsu odpięła się ta taśma. Facet z serwisu mnie straszył, że prawdopodobnie telefon do kosza, albo że nie ma sensu go robić. Jak widać to tylko drobna usterka, z która by sobie każdy poradził ;) Pozdrawiam.

Biały wyświetlacz po zablokowaniu