Spotykamy się już od ponad 10 lat. Jesteś moim gościem przy okazji lunchu z kolegami i koleżankami z pracy, drinka dla relaksu po robocie, obiadu rodzinnego w niedzielę czy po prostu na imprezie klubowej z dobrą muzyką.
Przez ten czas kilkukrotnie odświeżałam swój image – w końcu kobieta zmienną jest. Staram się zawsze wyprzedzać trendy jeżeli chodzi o mój wystrój, klimat i nastrój czy też proponowane smakołyki – zarówno kulinarne jak i muzyczne.
Od zawsze słucham uważnie co masz do powiedzenia. Od dłuższego czasu robię to z wykorzystaniem najnowocześniejszych narzędzi jakie dają media społecznościowe – facebooka, last.fm, czy blipa.
Tradycją też stało się aby na bogato świętować moje urodziny. Teraz chciałabym serdecznie zaprosić Ciebie i Twoich znajomych na moje 10te już urodziny które odbędą się 26go czerwca od godziny 21:00, u mnie, w Bramie Jazz Cafe.
Muzykę zapewnią moi Przyjaciele Od Gramofonów – czyli didżeje BennTheBall, Jerry i Koval. Ich już znasz na pewno, więc nie musze Was sobie przedstawiać.
Wstęp na zaproszenia, które można zdobyćw Bramie.
Twoja Brama Jazz Cafe
www.facebook.com/BramaJazzCafe
Zobacz kto się wybiera na imprezę na Facebooku

Lump.
Rocznik 84.
Absolwent Wydziału Komunikacji Multimedialnej, ASP w Poznaniu. Rysownik-samouk, w kręgach graffiti od 1999 roku. Używając technik mieszanych (od tych klasycznych po jak najbardziej dziwne i nowatorskie) przedstawia swój utopijny świat, który jest odskocznią od szarej rzeczywistości.
Nie ma tworzywa, z którym nie mógłby się uporać, łącząc wyobraźnię ze swoimi zdolnościami manualnymi, potrafi nadać każdemu pozornie nawet bezużytecznemu przedmiotowi nową historię. Wychodząc od przestrzennych adaptacji swoich bohaterów kończy na dużych instalacjach pozostawianych w przestrzeni publicznej, ingerując tym samym w tkankę miejską .
20:00, Wstęp wolny
Zupa gulaszowa jest pierwszym daniem którego próbowałem lata temu w Bramie. Jest na tyle lekka że nadaje się na kolację, ale i na tyle sycąca że pasuje jako część lunchu.
W pysznej gorącej zupie gulaszowej w Bramie mogę wyczuć smak papryki, czosnku, cebuli, listka laurowego, ziela angielskiego, majeranku.
Obok talerza z zupą na stole ląduje zawsze pieczywo.
Dobre miejsce zarówno na śniadanie, biznesowy lunch ( co ciekawe można zadzwonić i zamówić jedzenie na wynos), jak i obiadek z rodzinką lub randka…a w piątki i soboty można wpaść na drinka przez imprezką.Obsługa bardzo sympatyczna, szybka. Pracownicy chyba nie zmieniają się zbyt szybko, co dobrze świadczy o tym lokalu a miło jest przyjść i zobaczyć znajomą twarz, która w dodatku pamięta jakie lubisz piwo
Generalnie lokal warty polecenia. Jeszcze jeden plus: można przyjść z psem i nie dość że nikt nie fuka niezadowolony, to jeszcze pupil dostanie psią miske z wodą
olabb