Żeby w pełni docenić trunek, trzeba poznać jego historię. Dziś – pierwsza lekcja. Aby ułatwić zapamiętywanie – promocja na barze!
Lekcja 1 – czyli 40 ml historii
Jack Daniel czyli Jasper „Jack” Newton Daniel urodził się 160 lat temu w małym miasteczku w stanie Tennessee. Żył 61 lat i gdyby już wtedy przyznawano nagrody Darwina za głupie „zejście” z tego padołu mógłby pretendować do głównej nagrody. W 1910 po ostro zakrapianej imprezie zszedł do swojego sejfu w bliżej nieokreślonym celu. Jednak jak to bywa „day after” zapomniał szyfru do swojego dobytku i ze złości z całym impetem kopnął w tenże stalowy sejf. Spotkanie nogi z żelastwem zaowocowała złamanym palcem. Po roku już nie żył – zakażenie które wdało się właśnie przez tenże złamany paluch pozbawiło świat geniusza destylacji. Morał z tego – Nie wstawaj z łóżka na kacu.

Całe życie był kawalerem czyli na nasz język „singlem” i w sumie chyba było mu z tym źle ale dzięki temu nic lub nikt nie odciągał go od jego genialnego projektu.
Czemu tenże zacny napój jest tak unikatowy i wyjątkowy?
Destylarnia nie należała do „Jacka” odkupił ja od swojego przybranego ojca w wieku 13 lat. Po 3 latach zarejestrował swój biznes (podobno old no. 7 wzięło się od numeru nadanego przez urząd skarbowy, ale w sumie to nie wiadomo o co chodzi z tym old no. 7). Jednak nie od razu Jack wpadł na pomysł produkcji obecnie nam znanego trunku. Pierwszy był Belly of Lincoln ( na część swojej siostry) a nasz Jack Daniel’s old no. 7 jest dostepny dopiero od 1887 roku.
Cała tajemnica to beczki i 3 metrowa warstwa węgla przez którą destyluje się Jack’a. Historię o Sour Mash zostawmy na inny raz. Te trzy rzeczy wpływają na charakter i smak J.D.
Wanilia, trufle i specyficzny klonowy dym. To smak rozpoznawczy Jacka. Jednak każdy z was odkryje w nim coś innego. Poza tym czy to ważne czym smakuje…ważne ze smakuje a przy barze w Bramie macie go na lodzie za 10 PLN’ów z 3l butli (z colką lub jabłkowym sokiem po 14,-)
A za miesiąc kolejna lekcja i kolejna butelka do wypicia. enjoy



