0

Szyksznian: Fantasmagorie

Styczeń 20th, 2011

Brama Jazz Cafe

Pl. Hołdu Pruskiego 1, Szczecin

12 lutego 2011, godz.20, wstęp wolny

Szyksznian: Fantasmagorie

Nie dość że jest młody i inteligentny, to jeszcze nieprzyzwoicie utalentowany. A co najlepsze – jest ze Szczecina.

Michał Szyksznian lubi Gombrowicza, zna Marilyna Mansona, ogląda Alejandro Jodorowskiego, ilustruje i dużo czyta. W przerwach tworzy swoje fantasmagorie, które po raz pierwszy, tej zimy, upubliczni w swoim mieście na ścianach Bramy Jazz Cafe.

dayvan_cowboy
Jego prace znajdują się w prywatnej kolekcji samego Mansona, okładki do komiksów jego autorstwa znają amerykańscy czytelnicy komiksów, dzięki współpracy z wydawnictwem Bluewater Comics. Rysował dla nich m.in. księcia Williama, Lady Ga Gę, Justina Biebera, Michaela Jacksona i Marka Zuckerberga. Pracuje również nad autorskim projektem, który będzie wynikiem fascynacji rysownika filozofią, psychologią i… alchemią.

http://bullsik.com/

Wernisaż tradycyjnie będzie miał wyjątkową muzyczną oprawę. Tym razem muzykę z najlepszej klubowej półki dostarczy dj Loop K (Tamto) – szczeciński mistrz selekcji dźwięków.

Zapraszamy

ekipa Bramy Jazz Cafe

“Oh my gosh, here comes Josh!”

Nie lubią ludzi i zwierząt. Wkurza ich wszystko i wszyscy. Nie są ani za prawicą, ani za lewicą. Ważne żeby był fun, spray i koks.

FP Crew panoszy się po Europie od 3 lat. Wtłoczeni w definicję street artu, zostawili odciski swojej twórczości w Rzymie, Berlinie,
Warszawie, Lipsku, Rotterdamie, Wrocławiu, Poznaniu i Szczecinie, z którym są związani na stałe. Na czele wszystkich akcji FP Crew stoją Hrabia i TMD, ale ich “rodzina” obejmuje jeszcze grafików, malarzy, fotografów, filmowców i dj’ów. Oprócz vlepek, szablonów i instalacji, które na stałe zmieniają strukturę miejskich aglomeracji, zajmują się dokumentacją szczecińskiego street artu. Wkrótce ruszy blog zobszernym archiwum.

Po entuzjastycznym przyjęciu w Niemczech i publikacji vlepek ekipy (”Stickers 2″) Hrabia i TMD wchodzą z ulicy do galerii. Wystawa w Bramie Jazz Cafe to ich indywidualny debiut w zamkniętej przestrzeni, wcześniej brali udział w wystawach zbiorowych we Włoszech i Niemczech. Choć street art jest ich chlebem powszednim, na wystawie zaprezentują grafiki, obrazy i projekty koszulek.

Chillautową oprawę wernisażu zapewni Dj Pyhu. Po części oficjalnej parkiet rozgrzeje selekcja dźwięków w stylu glitch, electro i nu rave serwowana przez TMD. Przy barze na gości imprezy czekają niespodzianki.

fp crew

fp

HPIM1043

HPIM0974

„bo tu tak ogólnie chodzi jeszcze o to, że ludzie którzy są na tych fotach mają ogólnie wyłożone…  że nie obchodzi ich blichtr i sława ale mimo wszystko tak się dzieje…są znani z tego, że są znani i nic na to nie poradzą…i rozmawia się o nich tak czy inaczej; o ich związkach, perypetiach, bla bla… to może być takie metaforyczne fakof do tych, którzy nie mają co robić i zajmują się czyimiś problemami…bo nie mają swoich i im się nudzi…po to przecież są tabloidy, nie?”

wystawa-promo-DO-NETU

Tabloidy, szmatławce, tania sensacja. Kasia Smolińska bawi się w paparazzi i bierze na fotograficzne języki, tych którzy są „na językach”, bohaterów lokalnych ploteczek, średniomiejskich celebrytów znanych z tego… że właśnie są znani. Umieszcza ich w zaskakujących sytuacjach…  Ale czy to na pewno prawda ?

Gdzieś na początku XIX wieku pewien spryciarz z Nowego Jorku, niejaki Benjamin Day odkrył, że publikując bardziej sensacyjne, ocierając się o skandal, historie mógł znacząco zwiększyć nakład i poczytność swojej gazety, kierując ją do mało wymagającego odbiorcy. To skłoniło reklamodawców do wydatkowania większych sum za miejsce reklamowe, co z kolei pozwoliło naszemu spryciarzowi na obniżenie ceny z 5 centów do tylko 1 centa za gazetę. Sukces przeszedł oczekiwania samego wydawcy. Penny Press („jednocentowa prasa”) stała się nieprzyzwoicie popularnana całym świecie.

Kasia Smolińska wykorzystując fotografię, zaprezentuje na ścianach Bramy Jazz Cafe wariacje na temat nowojorskiego wynalazku. Obok niej w swingującej odsłonie Piloci Nocy oraz Miss Shrew ze swoją selekcją różowych dźwięków. Na wszystkich, przy barze czeka Sława, Chwała i… Upadek.

Medialnie wieczór wspiera magazyn szczeciński „Prestiż”.

Dress code: błysk i blask czyli szpilki i krawaty.

Zapraszamy na wystawę szczecińskiego architekta Macieja Zombirta. Otwarcie wystawy w sobotę, 2 października o godzinie 20:00. Fotografie będzie można oglądać do końca października.

cityarchitekci

Better City, Better Life

Światowa wystawa Expo 2010 odbywa się pod hasłem Lepsze miasto – lepsze życie. Około 200 państw wraz z dziesiątkami międzynarodowych organizacji było zaangażowanych w jej stworzenie. Jest jedną z największych  wystaw w ostatnich kilkudziesięciu latach a jej rozmach i nowoczesność wytycza całkiem nowe cele dla przyszłości rozwoju świata.

Planowana frekwencja wynosi  około 70 milionów zwiedzających, w tym ok. 5 milionów spoza Chin. Expo zostało zrealizowane w miejscu dawnej dzielnicy portowej Szanghaju, rozciąga się na dwóch brzegach rzeki Huangpo.

Po raz pierwszy w historii światowych wystaw jest poświęcone MIASTU. Wystawy, fora, prezentacje w pawilonach narodowych i tematycznych, szeroka gama wydarzeń kulturalnych stwarza tysiące możliwości do studiowania, analizy rozwoju setek miast świata,  ich przyszłości, strategii rozwoju. Promuje komunikacje i współpracę pomiędzy narodami i kulturami.  Wszystko w  zgodzie z hasłem better city, better life. Ukazuje wyjątkowo ciekawe przykłady zrównoważonego harmonijnego rozwoju społeczeństw.

Ludzie, Pomysły, Miasto.

Jak kształtować i budować nasz współczesny świat? Jaka będzie przyszłość MIASTA? Jak będzie wyglądało w przyszłości nasze życie i życie naszych dzieci? To pytania, które stały się motorem napędowym twórców i budowniczych wszystkich kultur. Wszechświat pomysłów i idei wsparty entuzjastycznym podejściem do tworzenia, przenika wszystkich zwiedzających.

Granice zostały przekroczone, marzenia stały się realnością. Doświadczając tej atmosfery wiedziałem, że zrobię wszystko by tym stanem twórczego uniesienia podzielić się z Wami, drodzy Państwo. Wystawa do obejrzenia której pragnę zaprosić jest realizacją tej decyzji.

Dusza MIASTA – czym jest? Ulotnym wrażeniem, klimatem pozostającym w sercu i umyśle. To dusza MIASTA sprawia, że mamy swoje miejsca, do których wracamy, w których pragniemy żyć. Londyn, Barcelona, Lizbona, Paryż, Nowy Jork, Bangkok, Pekin… Szczecin. Tak, to MIASTO również posiada duszę! Azja to dziesiątki przyjaznych MIAST będących tyglem energii, młodości, zaangażowania i zapału ludzi, którzy wierzą w to, że mają wpływ na swoje życie. Dzięki nim umysł człowieka potrafi wykreować najbardziej twórcze przedsięwzięcia. Dzięki nim powstaje MIASTO.

Entuzjazm tworzenia

Każdy, kto rozpoczyna nową inwestycję, jest pełen wiary w jej powodzenie. Jesteśmy przekonani, że każdemu projektowi potrzebne jest wsparcie głębokiej siły energii tworzenia. To ona wypełnia i wzbogaca nasze życie. Pozwala nam czerpać satysfakcję z pracy, dzielić się nią, tworzyć zespoły ludzi dążących do wspólnego celu. Entuzjazm musi wypełnić Szczecin i jego mieszkańców. Tylko dzięki niemu nasze MIASTO będzie rosło, dzięki niemu nasze życie w nim będzie lepsze.

Zapraszam do obejrzenia moich fotografii.

arch. Maciej Zombirt

CITY architekci

0

Yogoro w Bramie Jazz Cafe

Lipiec 22nd, 2010

Dariusz Zawadzki ps. Yogoro – znakomity polski artysta, urodzony i tworzący w Szczecinie. Jego twórczość zdobywa z każdym miesiącem coraz większe uznanie na rynkach kolekcjonerów sztuki. Jego oryginalne prace już dziś ozdabiają kolekcje na całym świecie (m. in. Australii, USA, Szwajcarii, Niemczech, Francji) jak również w ojczystej Polsce. Wystawa w „Brama Jazz Cafe” jest pierwszą prezentującą limitowane serie indywidualnie certyfikowanych reprodukcji oryginalnych prac akrylowo-olejnych. Tylko 99 numerowanych i sygnowanych kopii na całym świecie. Egzemplarze z numerem #01 aktualnie w Szczecinie i w „Bramie”.

Spotykamy się już od ponad 10 lat. Jesteś moim gościem przy okazji lunchu z kolegami i koleżankami z pracy, drinka dla relaksu po robocie, obiadu rodzinnego w niedzielę czy po prostu na imprezie klubowej z dobrą muzyką.

Przez ten czas kilkukrotnie odświeżałam swój image – w końcu kobieta zmienną jest. Staram się zawsze wyprzedzać trendy jeżeli chodzi o mój wystrój, klimat i nastrój czy też proponowane smakołyki – zarówno kulinarne jak i muzyczne.

Od zawsze słucham uważnie co masz do powiedzenia. Od dłuższego czasu robię to z wykorzystaniem najnowocześniejszych narzędzi jakie dają media społecznościowe – facebooka, last.fm, czy blipa.

Tradycją też stało się aby na bogato świętować moje urodziny. Teraz chciałabym serdecznie zaprosić Ciebie i Twoich znajomych na moje 10te już urodziny które odbędą się 26go czerwca od godziny 21:00, u mnie, w Bramie Jazz Cafe.

Muzykę zapewnią moi Przyjaciele Od Gramofonów – czyli didżeje BennTheBall, Jerry i Koval. Ich już znasz na pewno, więc nie musze Was sobie przedstawiać.

Wstęp na zaproszenia, które można zdobyćw Bramie.

Twoja Brama Jazz Cafe
www.facebook.com/BramaJazzCafe

Zobacz kto się wybiera na imprezę na Facebooku

Lump.
Rocznik 84.

Absolwent Wydziału Komunikacji Multimedialnej, ASP w Poznaniu. Rysownik-samouk, w kręgach graffiti od 1999 roku. Używając technik mieszanych (od tych klasycznych po jak najbardziej dziwne i nowatorskie) przedstawia swój utopijny świat, który jest odskocznią od szarej rzeczywistości.
Nie ma tworzywa, z którym nie mógłby się uporać, łącząc wyobraźnię ze swoimi zdolnościami manualnymi, potrafi nadać każdemu pozornie nawet bezużytecznemu przedmiotowi nową historię. Wychodząc od przestrzennych adaptacji swoich bohaterów kończy na dużych instalacjach pozostawianych w przestrzeni publicznej, ingerując tym samym w tkankę miejską .

20:00, Wstęp wolny

DOŁĄCZ NA FACEBOOKU

W dniu 27 marca rozpoczyna sie w Bramie “Jazz Cafe” trzecia z kolei wystawa zdjec Zenona Joffe tym razem p.t. “Drzewa i Las.” Wystawa obejmuje siedem indywidualnych zdjec drzew z roznych krajow (Polska, Holandia i Niemcy) wybranych z powodu ich oryginalnego ksztaltu, podobienstwa do czegos… lub egzotycznej budowy. Zdjecia te sa przeplatane piecioma zdjeciami jesiennych lasow i parkow i sa utrzymane i stylizowane w konwencji malarstwa impresionistycznego.

Autor wystawy, Zenon Joffe jest t. zwanym ’starym szczecinianinem.’ W Szczecinie mieszkal do 1969 roku i byl wowczas
pracownikiem naukowym Politechniki Szczecinskiej. Procz zajec zawodowych zajmowal sie on rowniez teatrami studenckimi, jak tez byl wspolzalozycielem (1956) i wieloletnim dzialaczem DKF-u w Szczecinie. Po roku 1969 stale za granica; obecnie mieszka w Holandii. W poprzednich latach wystawial w Bramie: 2008 -Pejzaze z Holandii i w 2009 – eksperymentalne zdjecia abstrakcyjne. Obecna wystawa nie byla dotychczas nigdzie eksponowana.

DOŁĄCZ NA FACEBOOKU

Postawiliśmy sobie jeden wspólny, dość ambitny cel – zdobyć do 15go marca 1.000 Fanów Bramy Jazz Cafe na Facebooku.

Chcemy wszystkich którzy czują się w Bramie jak w domu na bieżąco informować o nowych pozycjach menu, promocjach czy wydarzeniach. Aby to skutecznie robić – musieliśmy zdobyć grono Fanów. Oczywiście, Wasza pomoc okazała się nieoceniona!

Wsparcie ze strony wszystkich osób zaangażowanych w akcję było wspaniałe i w efekcie dało przekroczenie “magicznej” granicy 1.000 fanów już w sobotę.

W poniedziałek 15go marca natomiast, spotkaliśmy się z Fanami w Bramie Jazz Cafe, aby porozmawiać o tym czym dla nich Brama jest, czego ich zdaniem w niej brakuje, czy też co chcieliby odnaleźć na profilach społecznościowych Bramy w internecie. Na każdego czekały też drinki… Zdjęcia do obejrzenia oczywiście na Facebooku.

Moje obrazy z serii jazzowej wykonałem w technice, która jest znana, aczkolwiek zapomniana lub świadomie pomijana ze względu na nieprzewidywalność końcowego rezultatu. Technika klejowo-odpryskowa jest kuzynką batiku i charakteryzuje się trudną do kontrolowania przypadkowością. Nigdy nie jestem pewien ostatecznego efektu.

Te prace powstały tak, jak spontaniczna jest muzyka jazzowa – jest ogólne założenie, ale nie wiadomo jaki ostatecznie przybierze kształt.

Batik to technika malarska polegająca na kolejnym nakładaniu wosku i kąpieli tkaniny w barwniku, który farbuje jedynie miejsca nie zamaskowane warstwą wosku. W technice klejowo-odpryskowej, analogicznie do batiku, miejsca nie barwione pokrywa się klejem rozpuszczonym w wodzie. Po wyschnięciu całość maluje się tuszem i po ponownym wyschnięciu zmywa się wodą. Zamiast tkaniny używa się papieru.
W tych pracach eksperymentowałem z kolorem na dwa sposoby. Po pierwsze użyłem kolorowych podoobrazi, po drugie wprowadziłem farby plakatowe.

Świadomie użyłem techniki klejowo-odpryskowej do pokazania jazzu, moim zdaniem idealnie pasuje ona do tego rodzaju muzyki, do oddania jej ekspresji. Doszedłem do tego wniosku przysłuchując się kiedyś jam session na jednym z warsztatów jazzowych.
Jestem laikiem muzycznym, ale jazz jest dla mnie kontrastowy, tak go odbieram. Próbowałem pokazać tę muzykę używając pasteli, akryli i nic mi z tego nie odpowiadało, nie oddawało ducha jazzu. Zadowoliły mnie piórko i tusz, ale tylko w przypadku małych form, a ja miałem ochotę na duże obrazy.

Moje jazzowe obrazy znakomicie prezentują się w półmroku, zazwyczaj panującym w klubach jazzowych, jeśli palą się świeczki to dodatkowo je ożywiają.
Serdecznie zatem zapraszam Państwa na moją wystawę w Brama Jazz Café w Szczecinie, w miejscu jak najbardziej odpowiednim do pokazania prac o tej tematyce.

Marcin Yperyt Przydatek

MARCIN YPERYT PRZYDATEK

Urodził się w 1970 w Puławach. Tworzy od dziecka, lubi chodzić własnymi ścieżkami (dosłownie i w przenośni). Na własną rękę poszukuje nowych technik, ceni oryginalność i różnorodność. Jest twórcą wielu nowych, niespotykanych technik – klejowo-odpryskowe, kaligrafia, malowanie na kamieniach, korze drzew. Najnowsza pasja Marcina to malowanie herbatą, ziołami oraz kawą.

Od 2007 roku jest członkiem Kazimierskiej Konfraterni Sztuki. W tym samym roku został laureatem konkursu ATA 2007, który odbył się w Dęblinie. Ma na swoim koncie wiele wystaw grupowych oraz indywidualnych, między innymi:
1993 – PLSP w Nałęczowie „Hall Gallery“
1999 – Galeria Łazorek w Kazimierzu Dolnym
2004 – Galeria autorska Cezarego Garbowicza – Bohema w Kazimierzu Dolnym
2006 – Muzeum Regionalne w Puławach
2006 – Galeria DWP w Warszawie
2007 – Dom Kultury Idalin w Radomiu
2009 – Kawiarnia „Pożegnanie z Afryką“ – Lublin

Prace Marcina znajdują się w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą, między innymi w Anglii, Francji, USA, Holandii, Australii…

PODSUMOWANIE DOROBKU ARTYSTY

Variatio delectat czyli odmiana bawi jest wpisana w twórczość Marcina. Rysuje, maluje, uprawia grafikę warsztatową, rzeźbi, pisze wiersze, bajki i temu podobne. Zgodnie z tą dewizą twórczość Marcina cechuje różnorodność technik, tematów oraz podłoża. Można w niej jednak wyodrębnić kilka charakterystycznych kierunków.

Najpopularniejszy w sztuce rysunek artysta wykonuje głównie piórkiem, kładąc starannie wymierzone linie. Obraz budowany jest precyzyjnie, w skupieniu, z dbałością o szczegóły. Główną tematyką tych prac są pejzaże i architektura.

Ponadto eksperymentuje z wyjątkowo rzadko używaną techniką klejowo-odpryskową. Tworzy w niej, w czarno-białej kolorystyce akty kobiece, zarówno realistyczne jak i syntetyczne. Niekiedy pojawiają się swoiste „pejzaże erotyczne“ – akty ujęte w zaskakujących perspektywach z przerysowaniami. Z użyciem tej techniki powstał również cykl obrazów „Kontrasty jazzowe“, znakomicie oddający ekspresję i kontrastowość spontanicznej muzyki jazzowej.

Kolejnym kierunkiem, mocno zaznaczonym w twórczości Marcina jest grafika warsztatowa, a w szczególności linoryt. Powstają w tej technice tematy różnorodne, jednak na plan pierwszy wysuwają się krajobrazy oraz architektura. Prace powstają przeważnie w cyklach. Niekiedy zbierane są w teki graficzne, jak ta obrazująca północ Francji czy „Spichlerze – Kazimierz Dolny“. Ta ostatnia teka to osiem linorytów przedstawiających wszyskie zachowane spichlerze, z dołączonym rękopisem wykonanym w liternictwie
wzorowanym na piśmie gotyckim. Zawarta w nim informacja obejmuje historię, dzień dzisiejszy, a także liczne ciekawostki. Teki inspirowane są XVIII I XIX wiecznymi albumami krajoznawczymi.

Fascynacje Marcina starymi drukami i rękopisami zaowocowały powstaniem trzech książek. Są to przewodniki po Puławach i Nałęczowie, rękopisy z ozdobnymi inicjałami, przerywnikami oraz grafikami. Wszystko, łącznie z pracami introligatorskimi zostało wykonane ręcznie przez artystę.

Najnowsza pasja Marcina to malowanie herbatą, ziołami oraz kawą. Ponieważ nikt nigdzie nie uczy jak stosować tę technikę, Marcin do swojej biegłości w tym zakresie dochodzi poprzez własne poszukiwania, niezliczone próby oraz uczenie na błędach.
To tworzywo malarskie jest subtelne a zarazem nieprzewidywalne. Przykładowo, hibiskus w zależności od rodzaju papieru barwi go na niebiesko, czerwono bądź fioletowo. Obrazy malowane tak zwyczajnymi a zarazem niezwykłymi mediami są subtelne w formie i kolorze. Wiele osób jest zaskoczonych, że taką technikę wybrał mężczyzna malarz, bo obrazy wyglądają jak namalowane
kobiecą ręką.

Twórczość Marcina jest różnorodna i oryginalna, co w połączeniu z dobrze opanowanym warsztatem stanowi niepowtarzalną jakość.