Moje obrazy z serii jazzowej wykonałem w technice, która jest znana, aczkolwiek zapomniana lub świadomie pomijana ze względu na nieprzewidywalność końcowego rezultatu. Technika klejowo-odpryskowa jest kuzynką batiku i charakteryzuje się trudną do kontrolowania przypadkowością. Nigdy nie jestem pewien ostatecznego efektu.
Te prace powstały tak, jak spontaniczna jest muzyka jazzowa – jest ogólne założenie, ale nie wiadomo jaki ostatecznie przybierze kształt.
Batik to technika malarska polegająca na kolejnym nakładaniu wosku i kąpieli tkaniny w barwniku, który farbuje jedynie miejsca nie zamaskowane warstwą wosku. W technice klejowo-odpryskowej, analogicznie do batiku, miejsca nie barwione pokrywa się klejem rozpuszczonym w wodzie. Po wyschnięciu całość maluje się tuszem i po ponownym wyschnięciu zmywa się wodą. Zamiast tkaniny używa się papieru.
W tych pracach eksperymentowałem z kolorem na dwa sposoby. Po pierwsze użyłem kolorowych podoobrazi, po drugie wprowadziłem farby plakatowe.
Świadomie użyłem techniki klejowo-odpryskowej do pokazania jazzu, moim zdaniem idealnie pasuje ona do tego rodzaju muzyki, do oddania jej ekspresji. Doszedłem do tego wniosku przysłuchując się kiedyś jam session na jednym z warsztatów jazzowych.
Jestem laikiem muzycznym, ale jazz jest dla mnie kontrastowy, tak go odbieram. Próbowałem pokazać tę muzykę używając pasteli, akryli i nic mi z tego nie odpowiadało, nie oddawało ducha jazzu. Zadowoliły mnie piórko i tusz, ale tylko w przypadku małych form, a ja miałem ochotę na duże obrazy.
Moje jazzowe obrazy znakomicie prezentują się w półmroku, zazwyczaj panującym w klubach jazzowych, jeśli palą się świeczki to dodatkowo je ożywiają.
Serdecznie zatem zapraszam Państwa na moją wystawę w Brama Jazz Café w Szczecinie, w miejscu jak najbardziej odpowiednim do pokazania prac o tej tematyce.
Marcin Yperyt Przydatek
MARCIN YPERYT PRZYDATEK
Urodził się w 1970 w Puławach. Tworzy od dziecka, lubi chodzić własnymi ścieżkami (dosłownie i w przenośni). Na własną rękę poszukuje nowych technik, ceni oryginalność i różnorodność. Jest twórcą wielu nowych, niespotykanych technik – klejowo-odpryskowe, kaligrafia, malowanie na kamieniach, korze drzew. Najnowsza pasja Marcina to malowanie herbatą, ziołami oraz kawą.
Od 2007 roku jest członkiem Kazimierskiej Konfraterni Sztuki. W tym samym roku został laureatem konkursu ATA 2007, który odbył się w Dęblinie. Ma na swoim koncie wiele wystaw grupowych oraz indywidualnych, między innymi:
1993 – PLSP w Nałęczowie „Hall Gallery“
1999 – Galeria Łazorek w Kazimierzu Dolnym
2004 – Galeria autorska Cezarego Garbowicza – Bohema w Kazimierzu Dolnym
2006 – Muzeum Regionalne w Puławach
2006 – Galeria DWP w Warszawie
2007 – Dom Kultury Idalin w Radomiu
2009 – Kawiarnia „Pożegnanie z Afryką“ – Lublin
Prace Marcina znajdują się w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą, między innymi w Anglii, Francji, USA, Holandii, Australii…
PODSUMOWANIE DOROBKU ARTYSTY
Variatio delectat czyli odmiana bawi jest wpisana w twórczość Marcina. Rysuje, maluje, uprawia grafikę warsztatową, rzeźbi, pisze wiersze, bajki i temu podobne. Zgodnie z tą dewizą twórczość Marcina cechuje różnorodność technik, tematów oraz podłoża. Można w niej jednak wyodrębnić kilka charakterystycznych kierunków.
Najpopularniejszy w sztuce rysunek artysta wykonuje głównie piórkiem, kładąc starannie wymierzone linie. Obraz budowany jest precyzyjnie, w skupieniu, z dbałością o szczegóły. Główną tematyką tych prac są pejzaże i architektura.
Ponadto eksperymentuje z wyjątkowo rzadko używaną techniką klejowo-odpryskową. Tworzy w niej, w czarno-białej kolorystyce akty kobiece, zarówno realistyczne jak i syntetyczne. Niekiedy pojawiają się swoiste „pejzaże erotyczne“ – akty ujęte w zaskakujących perspektywach z przerysowaniami. Z użyciem tej techniki powstał również cykl obrazów „Kontrasty jazzowe“, znakomicie oddający ekspresję i kontrastowość spontanicznej muzyki jazzowej.
Kolejnym kierunkiem, mocno zaznaczonym w twórczości Marcina jest grafika warsztatowa, a w szczególności linoryt. Powstają w tej technice tematy różnorodne, jednak na plan pierwszy wysuwają się krajobrazy oraz architektura. Prace powstają przeważnie w cyklach. Niekiedy zbierane są w teki graficzne, jak ta obrazująca północ Francji czy „Spichlerze – Kazimierz Dolny“. Ta ostatnia teka to osiem linorytów przedstawiających wszyskie zachowane spichlerze, z dołączonym rękopisem wykonanym w liternictwie
wzorowanym na piśmie gotyckim. Zawarta w nim informacja obejmuje historię, dzień dzisiejszy, a także liczne ciekawostki. Teki inspirowane są XVIII I XIX wiecznymi albumami krajoznawczymi.
Fascynacje Marcina starymi drukami i rękopisami zaowocowały powstaniem trzech książek. Są to przewodniki po Puławach i Nałęczowie, rękopisy z ozdobnymi inicjałami, przerywnikami oraz grafikami. Wszystko, łącznie z pracami introligatorskimi zostało wykonane ręcznie przez artystę.
Najnowsza pasja Marcina to malowanie herbatą, ziołami oraz kawą. Ponieważ nikt nigdzie nie uczy jak stosować tę technikę, Marcin do swojej biegłości w tym zakresie dochodzi poprzez własne poszukiwania, niezliczone próby oraz uczenie na błędach.
To tworzywo malarskie jest subtelne a zarazem nieprzewidywalne. Przykładowo, hibiskus w zależności od rodzaju papieru barwi go na niebiesko, czerwono bądź fioletowo. Obrazy malowane tak zwyczajnymi a zarazem niezwykłymi mediami są subtelne w formie i kolorze. Wiele osób jest zaskoczonych, że taką technikę wybrał mężczyzna malarz, bo obrazy wyglądają jak namalowane
kobiecą ręką.
Twórczość Marcina jest różnorodna i oryginalna, co w połączeniu z dobrze opanowanym warsztatem stanowi niepowtarzalną jakość.